Czasem bierzesz uczucia zbyt serio

Za mocno przytulasz je swoją duszą

I cóż z tego.

Nic,

Widzisz, że nic dobrego. Nic.

Poplątane wielkoduszne przeboje

Poprzemieniane z chmurami

W głowie.

Za to i za tamto Cię uduszą.

W wirze wszystkiego

Co widzisz ich oczyma.

A na koniec.

Nic.

Bez odpowiedzi,

Bez grzechu.

Bez mrugnięcia.

Koniec.