my site with my stuff and other – rygy.pl
poem no. 7
Na pewno. Nie zmiennie.
Z całą pewnością, jaką umiem tylko w sobie zebrać
Zebrać żeby nakreślić ramy tego wszystkiego
Co dzieje się dookoła.
Jaki kolor namalować, jaki obraz zastosować?
Wiem to przecież. Wy nie wiecie?
Nie możliwe, a tak przecież…
Świat jest jednak sprawiedliwy.
Nie dokucza nam na niby.
———————————————————-
Dziwne są wariactwa duszy
Dostarczają nam katuszy.
Dodać jeszcze trochę serca
I już się nam w głowę wwierca
Mamy to, co trzeba. Więcej?
I tak dalej. Noc znów mija.
Dusza nie śpi. Pan się zwija.
Ściska, dusi – nie odpuszcza
Taka to jest duszy puszcza.
Z zaskoczenia nas potrafi
Zrobić, zabrać – figiel taki.
Czy ktoś oprzeć się potrafi?
Walczyć – po co? Za co walki?
Dusza przyjacielem stale
Nawet w braku wiary małej.
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez admin na 24/03/2009 o 23:43, i jest w kategorii news, poems. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Komentarze i pingi są teraz zamknięte. |
Komentarze są zamknięte.
około 1 lat temu