my site with my stuff and other – rygy.pl
Archiwum dla Wrzesień, 2009
poem no. 22
wrz 28th
zapatrzenie w dal, dom na wzgórzu
stał.
wiatr, wojna czy deszcz?
gdzie ten dom jest?
zniknął, czy bezpowrotnie?
mknie, gdzieś daleko,
pewnie na oślep.
okiennice nie stalowe
blokują widok domowi na nogi.
poem no. 21
wrz 28th
malowanie kredkami to jest trudna sprawa
lecz ta trudna sprawa, niczym jak zabawa
może jawić dziwy nie do obmyślenia,
czasem Cię zaskoczy swym kolorem nieba
wszystko Ty ustalasz, tak jak chcesz malujesz,
ołówkiem w ręce świat mały rysujesz.
I znaczenia nie ma czy się jest Van Gogh’iem
liczy się jedna sprawa
że w sercu jest ogień,
który grzeje zmysły i kredkę, ołówek czy pędzel niezwykły
prowadzi spokojnie po kartkach historii
którą Ty malujesz, i jeszcze to wspomnisz.
poem no. 20
wrz 23rd
Trudność polegająca na tym aby odkryć coś z różdżką, ale skąd ją wziąć?
nie wiem, nie odkryłem. Trudność jest wciąż i nadal. Więcej >
poem no. 18
wrz 9th
schylić głowę
wejść pod łóżko
minąć życie
z ręką w puszce.
Deska z boku
kant za rogiem
widzieć siebie Więcej >