Archiwum dla Wrzesień, 2009

poem no. 22

zapatrzenie w dal, dom na wzgórzu
stał.
wiatr, wojna czy deszcz?
gdzie ten dom jest?
zniknął, czy bezpowrotnie?
mknie, gdzieś daleko,
pewnie na oślep.
okiennice nie stalowe
blokują widok domowi na nogi.

poem no. 21

malowanie kredkami to jest trudna sprawa
lecz ta trudna sprawa, niczym jak zabawa
może jawić dziwy nie do obmyślenia,
czasem Cię zaskoczy swym kolorem nieba
wszystko Ty ustalasz, tak jak chcesz malujesz,
ołówkiem w ręce świat mały rysujesz.
I znaczenia nie ma czy się jest Van Gogh’iem
liczy się jedna sprawa
że w sercu jest ogień,
który grzeje zmysły i kredkę, ołówek czy pędzel niezwykły
prowadzi spokojnie po kartkach historii
którą Ty malujesz, i jeszcze to wspomnisz.

poem no. 20

Trudność polegająca na tym aby odkryć coś z różdżką, ale skąd ją wziąć?
nie wiem, nie odkryłem. Trudność jest wciąż i nadal. Więcej >

poem no. 19

czas wolność i płynące słowa
znowu zaczynasz passę od nowa Więcej >

poem no. 18

schylić głowę
wejść pod łóżko
minąć życie
z ręką w puszce.
Deska z boku
kant za rogiem
widzieć siebie Więcej >